Strasznie nudno się zrobiło u mnie ostatnio. Tylko wędrasie i wędrasie... :)
Dlatego dzisiaj dla odmiany pokażę moje ostatnie prace hafciarskie.
Jakiś czas temu pisałam o SAL-u wielkonacnym na który się zapisałam. Jest to moja pierwsza tego typu zabawa. Zapisując się nie miałam żadnego pomysłu na wykorzystanie tego haftu. Wiedziałam tylko, że wybrany wzór bardzo mi się podoba. I jak tak sobie powoli haftowałam swoje jajko skończyła już Haftyśka. I to było olśnienie" ja też chcę coś takiego!"
I oto mam. "Wafelek" jajeczny :D
Haftowałam na kanwie 20, muliną DMC.
Z drugiej strony wykończony jest pomarańczowym filcem.
Pisankę zgłosiłam na konkurs u Małopolanek. Zapraszam do oglądania i oczywiście do głosowania.
To jednak nie koniec haftów na dziś.
Drugi haft, który chciałam pokazać powstał w ramach realizacji mojego ZESZŁOROCZNEGO projektu - 1 hafcik na miesiąc. To jest haft grudniowy... A wiadomo, że w grudniu są święta. Powstała więc skarpeta wg projektu Hohli. Akurat się przyda, przecież za 9 miesięcy będą znowu święta ;P
Miałam trochę problemów z jej wykończeniem, pozostałością jest ogonek w górnej części. Ale ogólnie jestem zadowolona. Tylko skąd mi przyszło do głowy takie zestawienie kolorów...? do dzisiaj tego nie wiem.
A na koniec pierwsza i jak na razie jedyna kartka wielkanocna. Mam nadzieję, że będzie więcej. No i że poczta się spisze...
Pozdrawiam wszystkich
środa, 28 marca 2012
piątek, 23 marca 2012
Z małym opóźnieniem...
...pokazuję mój słoiczek TUSA-lowy. Mało nitek przybyło od ostatniego razu bo mało haftowałam.
A żeby nie było tak śmieciowo to pokażę jeszcze jeden wpis do wędrasia. Tytuł - "Cała ja".
Ciężko było bo jestem strasznie niezdecydowana. No i jak taki ktoś może wyrazić siebie...
W sumie jestem zadowolona z wpisu. Strasznie różowy wyszedł. Niestety nie wiem dlaczego ale ostatnio mam zapędy do tego koloru. Dziwne bo generalnie w moim otoczeniu jest go bardzo mało. hmmm... dokładnie jeden podkoszulek :P
A żeby nie było tak śmieciowo to pokażę jeszcze jeden wpis do wędrasia. Tytuł - "Cała ja".
Ciężko było bo jestem strasznie niezdecydowana. No i jak taki ktoś może wyrazić siebie...
W sumie jestem zadowolona z wpisu. Strasznie różowy wyszedł. Niestety nie wiem dlaczego ale ostatnio mam zapędy do tego koloru. Dziwne bo generalnie w moim otoczeniu jest go bardzo mało. hmmm... dokładnie jeden podkoszulek :P
Pozdrawiam wszystkich zaglądających, dziękuję za odwiedziny i zostawiane komentarze.
poniedziałek, 19 marca 2012
Znowu wędrasie i wyróżnienie
Witam wszystkich. Moja niemoc wiosenna trwa nadal. Absolutne minimum twórcze to ostatnio wpisy do albumów wędrujących.
I tak pierwszy z dzisiejszych wpisów to wpis do albumu "W świecie, baśni, mitów, legend...".
Postanowiłam wreszcie wykorzystać wiedzę, którą nabyłam na warsztatach Finn.
Kompozycja mocno przypadkowa a nawet miejscami wymuszona (bo zapomniałam że oprócz ryciny i tekstu ma być jeszcze tytuł i gdzieś go trzeba było zmieścić). Ale generalnie zabawę miałam fajną i w sumie z efektu jestem zadowolona. Zaczątkiem całej pracy były rycina i tekst wydrukowane na kalce technicznej mającej ok. 40 lat.
W drugim albumie należało oskrapować zdjęcia dwóch uroczych dziewczynek.
I jeszcze chciałam pochwalić się dwoma wyróżnieniami otrzymanymi jakiś czas temu od Agnieszki z blogu To i owo u Agi oraz Lidki prowadzącej bloga W tle...
Dziewczyny - bardzo serdecznie Wam dziękuję.
Muszę przyznać, iż fakt, że tak kreatywne osoby przyznały mi wyróżnienie sprawiło mi ogromną radość.
Zasady ,które trzeba spełnić;
1. Napisać na swoim blogu , z linkiem do bloga osoby, od której dostało się wyróżnienie.
2. Pobrać banerek i umieścić go u siebie.
3. Napisać o sobie:siedem cnót, grzechów, prawd o sobie.
4. Nominować 10 blogów:)
Coś o sobie...
- nie wyobrażam sobie domu bez kwiatów doniczkowych
- nie piekę ciast (robi to mój mąż),
- jestem ogromnym zmarzluchem
- jestem śpiochem
- lubię skrapować z moim starszym synem Kubą
- zawsze bardzo lubiłam grzebać w ziemi i tego najbardziej brakuje mi po przeprowadzce do bloku,
- jestem okropnie niezdecydowana
10 wyjątkowych blogów prowadzonych przez super kreatywne dziweczyny
Offcze Twory
Nordstjerna - scrapowanioe i inne ekscesy
Mój bałaganik
Robótki Maleństwa
Wioletkowo handmade
Kraina wyobraźni
Moje hafty, koronki i dzianiny
Kramiki Ludki
Hafty Edyty
Moje pasje
W wytycznych tego wyróżnienia nie ma konieczności informowania osób o przyznaniu im wyróżnienia. Wiec ja nie będę informowała. Jeśli do mnie zaglądną to będą miały niespodziankę :P
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny
I tak pierwszy z dzisiejszych wpisów to wpis do albumu "W świecie, baśni, mitów, legend...".
Postanowiłam wreszcie wykorzystać wiedzę, którą nabyłam na warsztatach Finn.
Kompozycja mocno przypadkowa a nawet miejscami wymuszona (bo zapomniałam że oprócz ryciny i tekstu ma być jeszcze tytuł i gdzieś go trzeba było zmieścić). Ale generalnie zabawę miałam fajną i w sumie z efektu jestem zadowolona. Zaczątkiem całej pracy były rycina i tekst wydrukowane na kalce technicznej mającej ok. 40 lat.
W drugim albumie należało oskrapować zdjęcia dwóch uroczych dziewczynek.
I jeszcze chciałam pochwalić się dwoma wyróżnieniami otrzymanymi jakiś czas temu od Agnieszki z blogu To i owo u Agi oraz Lidki prowadzącej bloga W tle...
Dziewczyny - bardzo serdecznie Wam dziękuję.
Muszę przyznać, iż fakt, że tak kreatywne osoby przyznały mi wyróżnienie sprawiło mi ogromną radość.
Zasady ,które trzeba spełnić;
1. Napisać na swoim blogu , z linkiem do bloga osoby, od której dostało się wyróżnienie.
2. Pobrać banerek i umieścić go u siebie.
3. Napisać o sobie:siedem cnót, grzechów, prawd o sobie.
4. Nominować 10 blogów:)
Coś o sobie...
- nie wyobrażam sobie domu bez kwiatów doniczkowych
- nie piekę ciast (robi to mój mąż),
- jestem ogromnym zmarzluchem
- jestem śpiochem
- lubię skrapować z moim starszym synem Kubą
- zawsze bardzo lubiłam grzebać w ziemi i tego najbardziej brakuje mi po przeprowadzce do bloku,
- jestem okropnie niezdecydowana
10 wyjątkowych blogów prowadzonych przez super kreatywne dziweczyny
Offcze Twory
Nordstjerna - scrapowanioe i inne ekscesy
Mój bałaganik
Robótki Maleństwa
Wioletkowo handmade
Kraina wyobraźni
Moje hafty, koronki i dzianiny
Kramiki Ludki
Hafty Edyty
Moje pasje
W wytycznych tego wyróżnienia nie ma konieczności informowania osób o przyznaniu im wyróżnienia. Wiec ja nie będę informowała. Jeśli do mnie zaglądną to będą miały niespodziankę :P
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny
poniedziałek, 5 marca 2012
Taki sobie wpis
Mój blog zarósł ostatnio pajęczyną. Powód? Dopadło mnie lenistwo. No nie takie ogromne żebym nic nie robiła. Na szczęście! Takie trochę mniejsze. Coś ram robię ale nic nie mogę skończyć.
Ponieważ terminy mnie gonią skrapowo udało mi się ukończyć wpis do albumu o Paryżu.
Udało mi się również poznać coś nowego. W niedzielę miałam bowiem przyjemność uczestniczyć w warsztatach decu na tkaninie. Technikę tę zgłębiałam pod okiem Michaliny Milczewskiej z Harmony Art. A oto efekty.
Zabawa bardzo mi się spodobała. Myślę, że jest to fajny sposób na ozdobienie np. woreczków na przydasie.
Pozdrawiam serdecznie
Ponieważ terminy mnie gonią skrapowo udało mi się ukończyć wpis do albumu o Paryżu.
Udało mi się również poznać coś nowego. W niedzielę miałam bowiem przyjemność uczestniczyć w warsztatach decu na tkaninie. Technikę tę zgłębiałam pod okiem Michaliny Milczewskiej z Harmony Art. A oto efekty.
Zabawa bardzo mi się spodobała. Myślę, że jest to fajny sposób na ozdobienie np. woreczków na przydasie.
Pozdrawiam serdecznie
wtorek, 21 lutego 2012
TUSAL, wędraś i ATCiak
Dziś przypada termin nowiu więc czas pokazać słoiczek. Niewiele przybyło w nim nitek bo ostatnio niewiele haftuję.
Ale najpierw...
-wpis do wędrasia "To lubię". Miałam z tym wpisem duży problem. Bo temat bardzo fajny tylko... dający za dużo możliwości. Podejścia do wpisu były 3. Za każdym razem miałam pocięte papiery i wstępną koncepcję. Ale dopiero trzeci pomysł okazał się tym właściwym. I nawet jestem zadowolona z efektu :D
Papiery, kwiatki pochodzą ze scrap.com.
-ATCiak na wyzwanie u SP - temat "Walentynki". Tło to fragmenty koronek pomalowane obficie farbą akrylową. Serce zgodnie z cytatem jest złote ale niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu. Serce z kartonu okleiłam gazą, pokryłam gesso i potuszowałam złotym tuszem. A na wierzch odrobina złotych kulek.
I na deser słoik z nitkami.
Pozdrawiam serdecznie
Ale najpierw...
-wpis do wędrasia "To lubię". Miałam z tym wpisem duży problem. Bo temat bardzo fajny tylko... dający za dużo możliwości. Podejścia do wpisu były 3. Za każdym razem miałam pocięte papiery i wstępną koncepcję. Ale dopiero trzeci pomysł okazał się tym właściwym. I nawet jestem zadowolona z efektu :D
Papiery, kwiatki pochodzą ze scrap.com.
-ATCiak na wyzwanie u SP - temat "Walentynki". Tło to fragmenty koronek pomalowane obficie farbą akrylową. Serce zgodnie z cytatem jest złote ale niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu. Serce z kartonu okleiłam gazą, pokryłam gesso i potuszowałam złotym tuszem. A na wierzch odrobina złotych kulek.
I na deser słoik z nitkami.
Pozdrawiam serdecznie
czwartek, 16 lutego 2012
Spóźniona walentynka
Dla mojego męża.
Tak to już ze mną jest, ze mąż jest już przyzwyczajony do otrzymywania prezentów z opóźnieniem. Ale zawsze mam jakieś logiczne wytłumaczenie :)
I tym razem również :D Ale nie będę Was zanudzała tylko pokażę co przygotowałam. Kartka powstała wg wytycznych wyzwania kartkowego nr 19 u SP.
Bazę stanowi papier z Galerii Papieru, potuszowany, postemplowany (stemplem kupionym w przedsprzedaży w Scrappo), potraktowany miejscami farbą akrylową i farbą pękającą. Do tego kartka ze starej książki, kalka techniczna mająca ok. 40 lat i tektura falista. I wycinanka ze Stempel & kartoon (wykorzystana jako szablon bo miało być bez serduszek) potraktowana glossy accent.
Przy okazji pokażę jeszcze ATC zrobione również na wyzwanie u SP. Temat: liście.
Dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze. I witam wszystkie nowe zaglądające osoby.
Tak to już ze mną jest, ze mąż jest już przyzwyczajony do otrzymywania prezentów z opóźnieniem. Ale zawsze mam jakieś logiczne wytłumaczenie :)
I tym razem również :D Ale nie będę Was zanudzała tylko pokażę co przygotowałam. Kartka powstała wg wytycznych wyzwania kartkowego nr 19 u SP.
Bazę stanowi papier z Galerii Papieru, potuszowany, postemplowany (stemplem kupionym w przedsprzedaży w Scrappo), potraktowany miejscami farbą akrylową i farbą pękającą. Do tego kartka ze starej książki, kalka techniczna mająca ok. 40 lat i tektura falista. I wycinanka ze Stempel & kartoon (wykorzystana jako szablon bo miało być bez serduszek) potraktowana glossy accent.
Przy okazji pokażę jeszcze ATC zrobione również na wyzwanie u SP. Temat: liście.
Dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze. I witam wszystkie nowe zaglądające osoby.
niedziela, 12 lutego 2012
Romantycznie
Dziś zgodnie z tytułem będzie romantycznie. A to za sprawą kartek, które ostatnio poczyniłam. Pierwsza kartka powstała na pewną wymiankę.
A że zrobiona jest wg mapki z blogu Romantyczny ILS zgłaszam ją na wyzwanie.
Zgłaszam ją również na wyzwanie w Scrap Pasji. Wymogiem było użycie embossingu na gorąco (napis) i produktu ze sklepu. Wykorzystałam ten wykrojnik. Tusz ze scrap.com.
Do kompletu z kartką powstał magnes na lodówkę.
A na koniec kartka dla koleżanki wychodzącej za mąż. Wg mapki Mojo monday .
Na zakończenie chciałam Wam podziękować za wszystkie komentarze, które mi zostawiacie :*
Pozdrawiam serdecznie
A że zrobiona jest wg mapki z blogu Romantyczny ILS zgłaszam ją na wyzwanie.
Zgłaszam ją również na wyzwanie w Scrap Pasji. Wymogiem było użycie embossingu na gorąco (napis) i produktu ze sklepu. Wykorzystałam ten wykrojnik. Tusz ze scrap.com.
Do kompletu z kartką powstał magnes na lodówkę.
A na koniec kartka dla koleżanki wychodzącej za mąż. Wg mapki Mojo monday .
Na zakończenie chciałam Wam podziękować za wszystkie komentarze, które mi zostawiacie :*
Pozdrawiam serdecznie
piątek, 10 lutego 2012
1%
Pamiętacie mój niedawny post o Kamili?
Akcja oddawania krwi odniosła ogromny skutek. W imieniu rodziców Kamili jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy się do niej przyłączyli.
Tym razem chciałam przekazać Wam jeszcze jedną prośbę rodziców Kamili.
Szanowni Państwo,
Nasza córka 6-letnia Kamila Stach, zachorowała na anemię aplastyczną (zanik) szpiku kostnego.
W anemii aplastycznej szpik kostny nie produkuje dostatecznej ilości czerwonych i białych krwinek. Niedobór białych krwinek sprawia, że chory podlega większemu ryzyku infekcji. Leczenie jest długotrwałe i kompleksowe, obejmuje przyjmowanie antybiotyków, transfuzje krwi, a także zażywanie leków, które stymulują pracę szpiku.
Najlepszym rozwiązaniem jest przeszczep szpiku kostnego - jednak nasza córka nie dostała tej szansy. W przypadku Kamili w grę wchodzi tylko i wyłącznie przeszczep rodzinny, niestety jej jedyny brat nie może być dawcą.
Od 31 grudnia 2011 roku, nasza córka objęta jest leczeniem w Oddziale Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Ze względu na przewlekły charakter i specyfikę schorzenia wymaga stałej i troskliwej opieki obojga rodziców w trakcie pobytu poza szpitalem jak i podczas hospitalizacji.
Kamila 23 stycznia zaczęła leczenie farmakologiczne, które jest bardzo kosztowne i może trwać miesiącami ….
Kamila jest pod opieką Fundacji Przeciwko Leukemii. Otwarte ma tam konto, na którym są gromadzone pieniądze na jej dalsze leczenie.
Będziemy wdzięczni za każdą kwotę przekazaną na konto.
Rodzice
Teresa i Paweł Stach
Akcja oddawania krwi odniosła ogromny skutek. W imieniu rodziców Kamili jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy się do niej przyłączyli.
Tym razem chciałam przekazać Wam jeszcze jedną prośbę rodziców Kamili.
Szanowni Państwo,
Nasza córka 6-letnia Kamila Stach, zachorowała na anemię aplastyczną (zanik) szpiku kostnego.
W anemii aplastycznej szpik kostny nie produkuje dostatecznej ilości czerwonych i białych krwinek. Niedobór białych krwinek sprawia, że chory podlega większemu ryzyku infekcji. Leczenie jest długotrwałe i kompleksowe, obejmuje przyjmowanie antybiotyków, transfuzje krwi, a także zażywanie leków, które stymulują pracę szpiku.
Najlepszym rozwiązaniem jest przeszczep szpiku kostnego - jednak nasza córka nie dostała tej szansy. W przypadku Kamili w grę wchodzi tylko i wyłącznie przeszczep rodzinny, niestety jej jedyny brat nie może być dawcą.
Od 31 grudnia 2011 roku, nasza córka objęta jest leczeniem w Oddziale Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Ze względu na przewlekły charakter i specyfikę schorzenia wymaga stałej i troskliwej opieki obojga rodziców w trakcie pobytu poza szpitalem jak i podczas hospitalizacji.
Kamila 23 stycznia zaczęła leczenie farmakologiczne, które jest bardzo kosztowne i może trwać miesiącami ….
Kamila jest pod opieką Fundacji Przeciwko Leukemii. Otwarte ma tam konto, na którym są gromadzone pieniądze na jej dalsze leczenie.
Będziemy wdzięczni za każdą kwotę przekazaną na konto.
Rodzice
Teresa i Paweł Stach
wtorek, 7 lutego 2012
Projekt 12/12 i SAL wielkanocny
Ze mną to już tak jest, że jestem strasznym leniem ;) Mobilizują mnie wyzwania. Aby więc mieć więcej tych mobilizacji zapisałam się do dwóch zabaw.
Pierwsza z nich to projekt 12/12 (blog zabawowy). Ogólnie polega on na tym, że w każdym miesiącu należy wykonać jedną pracę craftową. Projekty na każdy miesiąc zostały ustalone na początku roku. I tak w miesiącu styczniu należało wykonać poduszkę.
Jak tylko zobaczyłam to wymaganie wiedziałam co zrobię. Taką podusię miałam w planach już od jekiegoś czasu ale zawsze jakoś tak schodziło...
Przy szyciu podusi wykorzystałam hafcik wykonany dla Kuby już dawno temu. Wykonana jest z czerwonego polaru.
Druga zabawa, w której postanowiłam wziąć udział to SAL wielkanocny organizowany przez Pelasię.
Haftujemy jajko Garden's Egg. Postępy innych uczestniczek możecie obejrzeć tu. A oto mój hafcik.
Dziękuje za wszystkie cudowne komentarze pod strojem karnawałowym dla Kuby. Cieszę się, że spodobał Wam się mój pomysł.
Pozdrawiam serdecznie
Pierwsza z nich to projekt 12/12 (blog zabawowy). Ogólnie polega on na tym, że w każdym miesiącu należy wykonać jedną pracę craftową. Projekty na każdy miesiąc zostały ustalone na początku roku. I tak w miesiącu styczniu należało wykonać poduszkę.
Jak tylko zobaczyłam to wymaganie wiedziałam co zrobię. Taką podusię miałam w planach już od jekiegoś czasu ale zawsze jakoś tak schodziło...
Przy szyciu podusi wykorzystałam hafcik wykonany dla Kuby już dawno temu. Wykonana jest z czerwonego polaru.
Druga zabawa, w której postanowiłam wziąć udział to SAL wielkanocny organizowany przez Pelasię.
Haftujemy jajko Garden's Egg. Postępy innych uczestniczek możecie obejrzeć tu. A oto mój hafcik.
Dziękuje za wszystkie cudowne komentarze pod strojem karnawałowym dla Kuby. Cieszę się, że spodobał Wam się mój pomysł.
Pozdrawiam serdecznie
Etykiety:
haft krzyżykowy,
Projekt 12/12,
SAL wielkanocny 2012,
uszyte
piątek, 3 lutego 2012
Stój! Policja!
Był już Bob Budowniczy, był i Strażak. Teraz przyszła kolej na policjanta.
Taki właśnie strój wymarzył sobie Kuba na bal przebierańców. Pomna doświadczeń z zeszłego roku, kiedy to strój szyłam ostatniej nocy przed balem postanowiłam działać wcześniej. Zakupiłam więc zestaw akcesoriów policyjnych (kask, kajdanki, odznaka, krótkofalówka...) i ... na tym się skończyło.
Kiedy okazało się, że termin balu zbliża się nieubłaganie i zostało już tylko kilka dni zaczęłam rozglądać się za gotowym strojem. Okazało się, że nic ciekawego nie ma.
Cóż więc mi pozostało.
Kupiłam:
-materiał granatowy i biały -ok. 12 zł,
-koszulkę w second hendzie -7zł (wymagała wyprucia całej masy białych przeszyć - ukłony dla mojego męża- i naszycia kieszonek i pagonów)
-klamrę od paska -5,5zł
przydały się również resztki białego filcu, z którego wycięłam napisy
i zasiadłam do maszyny.
Smaczku sytuacji dodawał fakt, ze jakiś czas temu padły moje nożyczki krawieckie i do dyspozycji miałam tylko fryzjerskie :))
Dosyć pisania, czas pokazać :)
Dodam tylko, że Kuba był bardzo zadowolony.
A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam wszystkich tuzaglądaczy.
Ps.
Na candy się zapisałam. Uwielbiam te tusze...
Taki właśnie strój wymarzył sobie Kuba na bal przebierańców. Pomna doświadczeń z zeszłego roku, kiedy to strój szyłam ostatniej nocy przed balem postanowiłam działać wcześniej. Zakupiłam więc zestaw akcesoriów policyjnych (kask, kajdanki, odznaka, krótkofalówka...) i ... na tym się skończyło.
Kiedy okazało się, że termin balu zbliża się nieubłaganie i zostało już tylko kilka dni zaczęłam rozglądać się za gotowym strojem. Okazało się, że nic ciekawego nie ma.
Cóż więc mi pozostało.
Kupiłam:
-materiał granatowy i biały -ok. 12 zł,
-koszulkę w second hendzie -7zł (wymagała wyprucia całej masy białych przeszyć - ukłony dla mojego męża- i naszycia kieszonek i pagonów)
-klamrę od paska -5,5zł
przydały się również resztki białego filcu, z którego wycięłam napisy
i zasiadłam do maszyny.
Smaczku sytuacji dodawał fakt, ze jakiś czas temu padły moje nożyczki krawieckie i do dyspozycji miałam tylko fryzjerskie :))
Dosyć pisania, czas pokazać :)
Dodam tylko, że Kuba był bardzo zadowolony.
A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam wszystkich tuzaglądaczy.
Ps.
Na candy się zapisałam. Uwielbiam te tusze...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

