Mój blog zarósł ostatnio pajęczyną. Powód? Dopadło mnie lenistwo. No nie takie ogromne żebym nic nie robiła. Na szczęście! Takie trochę mniejsze. Coś ram robię ale nic nie mogę skończyć.
Ponieważ terminy mnie gonią skrapowo udało mi się ukończyć wpis do albumu o Paryżu.
Udało mi się również poznać coś nowego. W niedzielę miałam bowiem przyjemność uczestniczyć w warsztatach decu na tkaninie. Technikę tę zgłębiałam pod okiem Michaliny Milczewskiej z Harmony Art. A oto efekty.
Zabawa bardzo mi się spodobała. Myślę, że jest to fajny sposób na ozdobienie np. woreczków na przydasie.
Pozdrawiam serdecznie
To i owo
poniedziałek, 5 marca 2012
wtorek, 21 lutego 2012
TUSAL, wędraś i ATCiak
Dziś przypada termin nowiu więc czas pokazać słoiczek. Niewiele przybyło w nim nitek bo ostatnio niewiele haftuję.
Ale najpierw...
-wpis do wędrasia "To lubię". Miałam z tym wpisem duży problem. Bo temat bardzo fajny tylko... dający za dużo możliwości. Podejścia do wpisu były 3. Za każdym razem miałam pocięte papiery i wstępną koncepcję. Ale dopiero trzeci pomysł okazał się tym właściwym. I nawet jestem zadowolona z efektu :D
Papiery, kwiatki pochodzą ze scrap.com.
-ATCiak na wyzwanie u SP - temat "Walentynki". Tło to fragmenty koronek pomalowane obficie farbą akrylową. Serce zgodnie z cytatem jest złote ale niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu. Serce z kartonu okleiłam gazą, pokryłam gesso i potuszowałam złotym tuszem. A na wierzch odrobina złotych kulek.
I na deser słoik z nitkami.
Pozdrawiam serdecznie
Ale najpierw...
-wpis do wędrasia "To lubię". Miałam z tym wpisem duży problem. Bo temat bardzo fajny tylko... dający za dużo możliwości. Podejścia do wpisu były 3. Za każdym razem miałam pocięte papiery i wstępną koncepcję. Ale dopiero trzeci pomysł okazał się tym właściwym. I nawet jestem zadowolona z efektu :D
Papiery, kwiatki pochodzą ze scrap.com.
-ATCiak na wyzwanie u SP - temat "Walentynki". Tło to fragmenty koronek pomalowane obficie farbą akrylową. Serce zgodnie z cytatem jest złote ale niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu. Serce z kartonu okleiłam gazą, pokryłam gesso i potuszowałam złotym tuszem. A na wierzch odrobina złotych kulek.
I na deser słoik z nitkami.
Pozdrawiam serdecznie
czwartek, 16 lutego 2012
Spóźniona walentynka
Dla mojego męża.
Tak to już ze mną jest, ze mąż jest już przyzwyczajony do otrzymywania prezentów z opóźnieniem. Ale zawsze mam jakieś logiczne wytłumaczenie :)
I tym razem również :D Ale nie będę Was zanudzała tylko pokażę co przygotowałam. Kartka powstała wg wytycznych wyzwania kartkowego nr 19 u SP.
Bazę stanowi papier z Galerii Papieru, potuszowany, postemplowany (stemplem kupionym w przedsprzedaży w Scrappo), potraktowany miejscami farbą akrylową i farbą pękającą. Do tego kartka ze starej książki, kalka techniczna mająca ok. 40 lat i tektura falista. I wycinanka ze Stempel & kartoon (wykorzystana jako szablon bo miało być bez serduszek) potraktowana glossy accent.
Przy okazji pokażę jeszcze ATC zrobione również na wyzwanie u SP. Temat: liście.
Dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze. I witam wszystkie nowe zaglądające osoby.
Tak to już ze mną jest, ze mąż jest już przyzwyczajony do otrzymywania prezentów z opóźnieniem. Ale zawsze mam jakieś logiczne wytłumaczenie :)
I tym razem również :D Ale nie będę Was zanudzała tylko pokażę co przygotowałam. Kartka powstała wg wytycznych wyzwania kartkowego nr 19 u SP.
Bazę stanowi papier z Galerii Papieru, potuszowany, postemplowany (stemplem kupionym w przedsprzedaży w Scrappo), potraktowany miejscami farbą akrylową i farbą pękającą. Do tego kartka ze starej książki, kalka techniczna mająca ok. 40 lat i tektura falista. I wycinanka ze Stempel & kartoon (wykorzystana jako szablon bo miało być bez serduszek) potraktowana glossy accent.
Przy okazji pokażę jeszcze ATC zrobione również na wyzwanie u SP. Temat: liście.
Dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze. I witam wszystkie nowe zaglądające osoby.
niedziela, 12 lutego 2012
Romantycznie
Dziś zgodnie z tytułem będzie romantycznie. A to za sprawą kartek, które ostatnio poczyniłam. Pierwsza kartka powstała na pewną wymiankę.
A że zrobiona jest wg mapki z blogu Romantyczny ILS zgłaszam ją na wyzwanie.
Zgłaszam ją również na wyzwanie w Scrap Pasji. Wymogiem było użycie embossingu na gorąco (napis) i produktu ze sklepu. Wykorzystałam ten wykrojnik. Tusz ze scrap.com.
Do kompletu z kartką powstał magnes na lodówkę.
A na koniec kartka dla koleżanki wychodzącej za mąż. Wg mapki Mojo monday .
Na zakończenie chciałam Wam podziękować za wszystkie komentarze, które mi zostawiacie :*
Pozdrawiam serdecznie
A że zrobiona jest wg mapki z blogu Romantyczny ILS zgłaszam ją na wyzwanie.
Zgłaszam ją również na wyzwanie w Scrap Pasji. Wymogiem było użycie embossingu na gorąco (napis) i produktu ze sklepu. Wykorzystałam ten wykrojnik. Tusz ze scrap.com.
Do kompletu z kartką powstał magnes na lodówkę.
A na koniec kartka dla koleżanki wychodzącej za mąż. Wg mapki Mojo monday .
Na zakończenie chciałam Wam podziękować za wszystkie komentarze, które mi zostawiacie :*
Pozdrawiam serdecznie
piątek, 10 lutego 2012
1%
Pamiętacie mój niedawny post o Kamili?
Akcja oddawania krwi odniosła ogromny skutek. W imieniu rodziców Kamili jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy się do niej przyłączyli.
Tym razem chciałam przekazać Wam jeszcze jedną prośbę rodziców Kamili.
Szanowni Państwo,
Nasza córka 6-letnia Kamila Stach, zachorowała na anemię aplastyczną (zanik) szpiku kostnego.
W anemii aplastycznej szpik kostny nie produkuje dostatecznej ilości czerwonych i białych krwinek. Niedobór białych krwinek sprawia, że chory podlega większemu ryzyku infekcji. Leczenie jest długotrwałe i kompleksowe, obejmuje przyjmowanie antybiotyków, transfuzje krwi, a także zażywanie leków, które stymulują pracę szpiku.
Najlepszym rozwiązaniem jest przeszczep szpiku kostnego - jednak nasza córka nie dostała tej szansy. W przypadku Kamili w grę wchodzi tylko i wyłącznie przeszczep rodzinny, niestety jej jedyny brat nie może być dawcą.
Od 31 grudnia 2011 roku, nasza córka objęta jest leczeniem w Oddziale Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Ze względu na przewlekły charakter i specyfikę schorzenia wymaga stałej i troskliwej opieki obojga rodziców w trakcie pobytu poza szpitalem jak i podczas hospitalizacji.
Kamila 23 stycznia zaczęła leczenie farmakologiczne, które jest bardzo kosztowne i może trwać miesiącami ….
Kamila jest pod opieką Fundacji Przeciwko Leukemii. Otwarte ma tam konto, na którym są gromadzone pieniądze na jej dalsze leczenie.
Będziemy wdzięczni za każdą kwotę przekazaną na konto.
Rodzice
Teresa i Paweł Stach
Akcja oddawania krwi odniosła ogromny skutek. W imieniu rodziców Kamili jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy się do niej przyłączyli.
Tym razem chciałam przekazać Wam jeszcze jedną prośbę rodziców Kamili.
Szanowni Państwo,
Nasza córka 6-letnia Kamila Stach, zachorowała na anemię aplastyczną (zanik) szpiku kostnego.
W anemii aplastycznej szpik kostny nie produkuje dostatecznej ilości czerwonych i białych krwinek. Niedobór białych krwinek sprawia, że chory podlega większemu ryzyku infekcji. Leczenie jest długotrwałe i kompleksowe, obejmuje przyjmowanie antybiotyków, transfuzje krwi, a także zażywanie leków, które stymulują pracę szpiku.
Najlepszym rozwiązaniem jest przeszczep szpiku kostnego - jednak nasza córka nie dostała tej szansy. W przypadku Kamili w grę wchodzi tylko i wyłącznie przeszczep rodzinny, niestety jej jedyny brat nie może być dawcą.
Od 31 grudnia 2011 roku, nasza córka objęta jest leczeniem w Oddziale Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Ze względu na przewlekły charakter i specyfikę schorzenia wymaga stałej i troskliwej opieki obojga rodziców w trakcie pobytu poza szpitalem jak i podczas hospitalizacji.
Kamila 23 stycznia zaczęła leczenie farmakologiczne, które jest bardzo kosztowne i może trwać miesiącami ….
Kamila jest pod opieką Fundacji Przeciwko Leukemii. Otwarte ma tam konto, na którym są gromadzone pieniądze na jej dalsze leczenie.
Będziemy wdzięczni za każdą kwotę przekazaną na konto.
Rodzice
Teresa i Paweł Stach
wtorek, 7 lutego 2012
Projekt 12/12 i SAL wielkanocny
Ze mną to już tak jest, że jestem strasznym leniem ;) Mobilizują mnie wyzwania. Aby więc mieć więcej tych mobilizacji zapisałam się do dwóch zabaw.
Pierwsza z nich to projekt 12/12 (blog zabawowy). Ogólnie polega on na tym, że w każdym miesiącu należy wykonać jedną pracę craftową. Projekty na każdy miesiąc zostały ustalone na początku roku. I tak w miesiącu styczniu należało wykonać poduszkę.
Jak tylko zobaczyłam to wymaganie wiedziałam co zrobię. Taką podusię miałam w planach już od jekiegoś czasu ale zawsze jakoś tak schodziło...
Przy szyciu podusi wykorzystałam hafcik wykonany dla Kuby już dawno temu. Wykonana jest z czerwonego polaru.
Druga zabawa, w której postanowiłam wziąć udział to SAL wielkanocny organizowany przez Pelasię.
Haftujemy jajko Garden's Egg. Postępy innych uczestniczek możecie obejrzeć tu. A oto mój hafcik.
Dziękuje za wszystkie cudowne komentarze pod strojem karnawałowym dla Kuby. Cieszę się, że spodobał Wam się mój pomysł.
Pozdrawiam serdecznie
Pierwsza z nich to projekt 12/12 (blog zabawowy). Ogólnie polega on na tym, że w każdym miesiącu należy wykonać jedną pracę craftową. Projekty na każdy miesiąc zostały ustalone na początku roku. I tak w miesiącu styczniu należało wykonać poduszkę.
Jak tylko zobaczyłam to wymaganie wiedziałam co zrobię. Taką podusię miałam w planach już od jekiegoś czasu ale zawsze jakoś tak schodziło...
Przy szyciu podusi wykorzystałam hafcik wykonany dla Kuby już dawno temu. Wykonana jest z czerwonego polaru.
Druga zabawa, w której postanowiłam wziąć udział to SAL wielkanocny organizowany przez Pelasię.
Haftujemy jajko Garden's Egg. Postępy innych uczestniczek możecie obejrzeć tu. A oto mój hafcik.
Dziękuje za wszystkie cudowne komentarze pod strojem karnawałowym dla Kuby. Cieszę się, że spodobał Wam się mój pomysł.
Pozdrawiam serdecznie
Etykiety:
haft krzyżykowy,
Projekt 12/12,
SAL wielkanocny 2012,
uszyte
piątek, 3 lutego 2012
Stój! Policja!
Był już Bob Budowniczy, był i Strażak. Teraz przyszła kolej na policjanta.
Taki właśnie strój wymarzył sobie Kuba na bal przebierańców. Pomna doświadczeń z zeszłego roku, kiedy to strój szyłam ostatniej nocy przed balem postanowiłam działać wcześniej. Zakupiłam więc zestaw akcesoriów policyjnych (kask, kajdanki, odznaka, krótkofalówka...) i ... na tym się skończyło.
Kiedy okazało się, że termin balu zbliża się nieubłaganie i zostało już tylko kilka dni zaczęłam rozglądać się za gotowym strojem. Okazało się, że nic ciekawego nie ma.
Cóż więc mi pozostało.
Kupiłam:
-materiał granatowy i biały -ok. 12 zł,
-koszulkę w second hendzie -7zł (wymagała wyprucia całej masy białych przeszyć - ukłony dla mojego męża- i naszycia kieszonek i pagonów)
-klamrę od paska -5,5zł
przydały się również resztki białego filcu, z którego wycięłam napisy
i zasiadłam do maszyny.
Smaczku sytuacji dodawał fakt, ze jakiś czas temu padły moje nożyczki krawieckie i do dyspozycji miałam tylko fryzjerskie :))
Dosyć pisania, czas pokazać :)
Dodam tylko, że Kuba był bardzo zadowolony.
A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam wszystkich tuzaglądaczy.
Ps.
Na candy się zapisałam. Uwielbiam te tusze...
Taki właśnie strój wymarzył sobie Kuba na bal przebierańców. Pomna doświadczeń z zeszłego roku, kiedy to strój szyłam ostatniej nocy przed balem postanowiłam działać wcześniej. Zakupiłam więc zestaw akcesoriów policyjnych (kask, kajdanki, odznaka, krótkofalówka...) i ... na tym się skończyło.
Kiedy okazało się, że termin balu zbliża się nieubłaganie i zostało już tylko kilka dni zaczęłam rozglądać się za gotowym strojem. Okazało się, że nic ciekawego nie ma.
Cóż więc mi pozostało.
Kupiłam:
-materiał granatowy i biały -ok. 12 zł,
-koszulkę w second hendzie -7zł (wymagała wyprucia całej masy białych przeszyć - ukłony dla mojego męża- i naszycia kieszonek i pagonów)
-klamrę od paska -5,5zł
przydały się również resztki białego filcu, z którego wycięłam napisy
i zasiadłam do maszyny.
Smaczku sytuacji dodawał fakt, ze jakiś czas temu padły moje nożyczki krawieckie i do dyspozycji miałam tylko fryzjerskie :))
Dosyć pisania, czas pokazać :)
Dodam tylko, że Kuba był bardzo zadowolony.
A Wam jak się podoba?
Pozdrawiam wszystkich tuzaglądaczy.
Ps.
Na candy się zapisałam. Uwielbiam te tusze...
środa, 1 lutego 2012
Kolejny album wędrujący
Tak mi się spodobała zabawa z albumami, że zapisałam się do kolejnej edycji.
Tym razem mój album ma tytuł "Pory roku"
A oto jak wyglądał:
okładka przednia
strona z listem i moim wpisem
strona na tagi i listę osób biorących udział w zabawie
okładka tylna
Wykonany głównie na papierach Scrap Pasji i trochę Galerii Papieru,
Generalnie dużo miałam przy nim zabawy. Szczególnie przy okładkach. Jest tam farba akrylowa, farba pękająca, glossy accents i embossing na gorąco (tusz to bezbarwny tusz do embossingu ze scrap.com).
Jak dla mnie to strasznie dużo :)
Album zgłosiłam na wyzwanie kolorystyczne w Świecie Pasji.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za komentarze. W następnym wpisie pokażę Wam w jakim stroju Kuba wystąpił dzisiaj na balu karnawałowym. Oczywiście made by mama :D
Tym razem mój album ma tytuł "Pory roku"
A oto jak wyglądał:
okładka przednia
strona z listem i moim wpisem
strona na tagi i listę osób biorących udział w zabawie
okładka tylna
Wykonany głównie na papierach Scrap Pasji i trochę Galerii Papieru,
Generalnie dużo miałam przy nim zabawy. Szczególnie przy okładkach. Jest tam farba akrylowa, farba pękająca, glossy accents i embossing na gorąco (tusz to bezbarwny tusz do embossingu ze scrap.com).
Jak dla mnie to strasznie dużo :)
Album zgłosiłam na wyzwanie kolorystyczne w Świecie Pasji.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za komentarze. W następnym wpisie pokażę Wam w jakim stroju Kuba wystąpił dzisiaj na balu karnawałowym. Oczywiście made by mama :D
poniedziałek, 23 stycznia 2012
TUSAL 2012 - cz.1 i wpis do wędrasia
Dziś powinien pojawić się pierwszy wpis w ramach organizowanej przez Cyber Julkę zabawy.
A oto mój słoiczek na resztki mulinki.
A przy okazji wpis do albumu wędrującego "Świat w obłokach".
W sumie wpis bardzo prosty: moje nowe stempelki, trochę embossingu, farby pękającej i gotowe.
A zawijaski wykonane przy użyciu tuszu Latarnia Morska.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Cieszę się, że spodobały Wam się moje haftowane rękawiczki bo muszę przyznać, że kosztowały mnie dużo pracy. Głównie przy zszywaniu.
A oto mój słoiczek na resztki mulinki.
A przy okazji wpis do albumu wędrującego "Świat w obłokach".
W sumie wpis bardzo prosty: moje nowe stempelki, trochę embossingu, farby pękającej i gotowe.
A zawijaski wykonane przy użyciu tuszu Latarnia Morska.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Cieszę się, że spodobały Wam się moje haftowane rękawiczki bo muszę przyznać, że kosztowały mnie dużo pracy. Głównie przy zszywaniu.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Nadrabiam zaległości i nie tylko
Dziękuję wszystkim, którzy udzielili jakiejkolwiek pomocy wzbieraniu krwi dla Kamili.
Mamy już połowę stycznia więc zgodnie z moim postanowieniem noworocznym muszę powoli zacząć kończyć zeszłoroczne projekty.
W ramach mojego projektu "jedno biscornu/zawieszka na miesiąc" powstały dwie kolejne prace: październikowa i listopadowa.
Hafty wykonałam na błękitnej kanwie i zszyłam tak, jak się zszywa pinkeepa (z drugiej strony haftu jest filc).
Ale żeby nie było, że siedzę tylko w zaległościach zrobiłam karteczkę wg najnowszej mapki na blogu Cardabilities, wyzwanie 47. Dosyć luźna interpretacja ale mam nadzieję, że sie nadaje :)
Karteczkę zgłaszam również na wyzwanie Lemonade ponieważ użyłam aż dwóch stempli tej firmy.
Napis wykonany tuszem ze scrap.com.
Jak na razie lepiej idzie mi nadrabianie zaległości hafciarskich niż papierowych ale mam nadzieje, że i z nimi sobie poradzę.
Pozdrawiam
Mamy już połowę stycznia więc zgodnie z moim postanowieniem noworocznym muszę powoli zacząć kończyć zeszłoroczne projekty.
W ramach mojego projektu "jedno biscornu/zawieszka na miesiąc" powstały dwie kolejne prace: październikowa i listopadowa.
Hafty wykonałam na błękitnej kanwie i zszyłam tak, jak się zszywa pinkeepa (z drugiej strony haftu jest filc).
Ale żeby nie było, że siedzę tylko w zaległościach zrobiłam karteczkę wg najnowszej mapki na blogu Cardabilities, wyzwanie 47. Dosyć luźna interpretacja ale mam nadzieję, że sie nadaje :)
Karteczkę zgłaszam również na wyzwanie Lemonade ponieważ użyłam aż dwóch stempli tej firmy.
Napis wykonany tuszem ze scrap.com.
Jak na razie lepiej idzie mi nadrabianie zaległości hafciarskich niż papierowych ale mam nadzieje, że i z nimi sobie poradzę.
Pozdrawiam
Etykiety:
biscornu,
haft krzyżykowy,
kartki
Subskrybuj:
Posty (Atom)
