czwartek, 4 lutego 2010
Co porabiam
Pokażę teraz coś nad czym ostatnio pracuję. Jest to obiecany mojemu synkowi samochód. Wpadło mi ostatnio w ręce kilka numerów Haftów Polskich. Szczerze powiem, ze nie przepadam za większością publikowanych tam wzorów. Zdarzają się jednak ciekawe. Trzeba też przyznać, że zaprezentowane tam wzory są bardzo czytelne. Tak wiec jak tylko zobaczyłam ten wzór od razu zdecydowałam się na jego wyhaftowanie.
A teraz samochód, o którym wspominałam jakiś czas temu. Ten, którego nie mogę skończyć. Już tak niewiele zostało... Ale tak strasznie nagmatwałam z tymi kolorami mulin i z firmami, że omijam go szerokim łukiem.
środa, 3 lutego 2010
Dostałam prezent :)
Przedwczoraj wieczorem dotarł do mnie prezent od Renaty w ramach wymiany walentynkowej. Jak widzicie otrzymałam same śliczności. I wszędzie pełno serduszek :)
Ale muszę przyznać, ze najbardziej spodobał mi się biscorniaczek. Możecie go zobaczyć dokładniej na zdjęciach poniżej. Jest po prostu cudny.
Ale muszę przyznać, ze najbardziej spodobał mi się biscorniaczek. Możecie go zobaczyć dokładniej na zdjęciach poniżej. Jest po prostu cudny.
Renatko bardzo Ci dziękuję za tak śliczny prezencik.
Chwale się z niewielkim opóźnieniem gdyż wczoraj zostałam szczęśliwą posiadaczką nowych mebli w sypialni. Przyjechali panowie i zmontowali mi szafę, komodę, małą szafeczkę i półeczkę. Wczoraj trwałam wiec w zachwycie nad nowym imagem mojej sypialni a dzisiaj powoli zapełniam mebelki.
A teraz z innej beczki.
Pogodziłam się ze swoją maszyną do szycia. Chyba po prostu było jej przykro, że tak długo z niej nie korzystałam. Efektów tej zgody jeszcze nie mogę pokazać bo nie dotarły do adresatki ale mam nadzieję, że już niedługo...
czwartek, 28 stycznia 2010
ATC i jeszcze trochę o misiach
ATC zostało wysłane więc zdecydowałam się pokazać je publicznie. Już i tak nic nie zmienię. Tematem były WALENTYNKI. Właściwie od samego początku jak tylko się zapisałam na tę wymianę miałam wizję tego co przygotuję. Uległa ona pewnej modyfikacji w trakcie tworzenia ale zasadnicza część pozostała bez zmian.
Użyte materiały: szare płótno, filc i koralikiiiii (które uwielbiam). Bo miłość kiedy wkracza w nasze życie sprawia, ze nabiera ono kolorów. Z szarego i smutnego nagle staje się kolorowe.
Ze spraw technicznych. Niestety wykonanie tego ATC uświadomiło mi, że dano nie korzystałam z maszyny. To niestety widać na zdjęciach :(
No niby wymiar mniej więcej utrzymują ale krzywe jakieś wyszły. Mam nadzieję, ze osoby, do których trafią będą wyrozumiałe i wezmą pod uwagę, ze to mój pierwszy raz. Na przyszłość obiecuję poprawę :)

A przy okazji powstał jeszcze ... miś. Walentynkowy. Oczywiście dla synka. Chyba dojrzałam do tego żeby podzielić się tajemnicą powstawania misiów. Poza oczywistym powodem czyli takim, że bardzo mi się podobają.
Jakiś czas temu, kiedy pojawiło się u mnie zainteresowanie haftem krzyżykowym i byłam pełna entuzjazmu i myślałam, że mogę wszystko i ... zaczęłam haftować dal syna samochód. W przypływie euforii wzięłam pierwszy obrazek, który mi się spodobał bez przyglądania się rozpisce mulin. Kolorów było ze 35, mulina DMC. A obrazek wcale nie taki duży. Tak jakoś w trakcie haftowania zorientowałam się, że niektóre kolory są użyte dosłownie w kilkunastu lub max kilkudziesięciu krzyżykach. No więc zaczęłam kombinować z zamianą mulin DMC na Anchor lub Ariadnę. I to niestety okazało się największym błędem. Efekt jest taki, że mam obrazek wyhaftowany w ok. 75%, mulinami trzech firm, ale za każdym razem kiedy usiłuję go skończyć i postawię kilkadziesiąt krzyżyków tak strasznie sie denerwuję, że muszę go odłożyć i odstresować się przy czyś małym i prostym. I tak właśnie powstają misie. Tak wiec jeśli zobaczycie na moim blogu kolejnego misia będzie to znaczyło, że wykonałam kolejne podejście do skończenia samochodu :)))
I jeszcze na cukierki się zapisałam. Zestaw jest cudowny, jakby wprost dla mnie :)))
http://teczowechwile.blox.pl/2010/01/Candy-na-start.html
Użyte materiały: szare płótno, filc i koralikiiiii (które uwielbiam). Bo miłość kiedy wkracza w nasze życie sprawia, ze nabiera ono kolorów. Z szarego i smutnego nagle staje się kolorowe.
Ze spraw technicznych. Niestety wykonanie tego ATC uświadomiło mi, że dano nie korzystałam z maszyny. To niestety widać na zdjęciach :(
No niby wymiar mniej więcej utrzymują ale krzywe jakieś wyszły. Mam nadzieję, ze osoby, do których trafią będą wyrozumiałe i wezmą pod uwagę, ze to mój pierwszy raz. Na przyszłość obiecuję poprawę :)
A przy okazji powstał jeszcze ... miś. Walentynkowy. Oczywiście dla synka. Chyba dojrzałam do tego żeby podzielić się tajemnicą powstawania misiów. Poza oczywistym powodem czyli takim, że bardzo mi się podobają.
Jakiś czas temu, kiedy pojawiło się u mnie zainteresowanie haftem krzyżykowym i byłam pełna entuzjazmu i myślałam, że mogę wszystko i ... zaczęłam haftować dal syna samochód. W przypływie euforii wzięłam pierwszy obrazek, który mi się spodobał bez przyglądania się rozpisce mulin. Kolorów było ze 35, mulina DMC. A obrazek wcale nie taki duży. Tak jakoś w trakcie haftowania zorientowałam się, że niektóre kolory są użyte dosłownie w kilkunastu lub max kilkudziesięciu krzyżykach. No więc zaczęłam kombinować z zamianą mulin DMC na Anchor lub Ariadnę. I to niestety okazało się największym błędem. Efekt jest taki, że mam obrazek wyhaftowany w ok. 75%, mulinami trzech firm, ale za każdym razem kiedy usiłuję go skończyć i postawię kilkadziesiąt krzyżyków tak strasznie sie denerwuję, że muszę go odłożyć i odstresować się przy czyś małym i prostym. I tak właśnie powstają misie. Tak wiec jeśli zobaczycie na moim blogu kolejnego misia będzie to znaczyło, że wykonałam kolejne podejście do skończenia samochodu :)))
I jeszcze na cukierki się zapisałam. Zestaw jest cudowny, jakby wprost dla mnie :)))
http://teczowechwile.blox.pl/2010/01/Candy-na-start.html

wtorek, 19 stycznia 2010
Wymiana ATC
Zapisałam się właśnie na walentynkową wymianę ATC na http://anek73.blox.pl/html
Będzie to moje pierwsze ATC. Właściwie dopiero niedawno dowiedziałam się (dzięki alexls) co to jest ATC. No i od razu zainteresowała mnie ta forma.
Mam nadzieję, że mój pomysł się sprawdzi :)
Będzie to moje pierwsze ATC. Właściwie dopiero niedawno dowiedziałam się (dzięki alexls) co to jest ATC. No i od razu zainteresowała mnie ta forma.
Mam nadzieję, że mój pomysł się sprawdzi :)
piątek, 15 stycznia 2010
niedziela, 10 stycznia 2010
Proszę Państwa oto miś
A oto co powstało u mnie w ostatnich dniach. Miś jest świąteczny ale biorąc pod uwagę, że już mamy rok 2010 to można właściwie przyjąć, że to przygotowania do tegorocznych świąt :)
Po oprawieniu będzie ozdobą pokoju mojego synka.
Kilka takich misiów już tam wisi. Niestety mój mały mężczyzna skończył już 3 lata wiec będę sie chyba musiała przerzucić na samochody, które są ostatnio jego konikiem. Przypuszczam jednak, że kolekcja misiów mimo to będzie się od czasu do czasu powiększała :)
Poniżej misie wyhaftowane wcześniej.
Chciałam jeszcze podziękować za miłe powitanie i komentarze, które znalazłam pod wcześniejszymi postami.
Pozdrawiam i zapraszam do zaglądania.
Po oprawieniu będzie ozdobą pokoju mojego synka.
Kilka takich misiów już tam wisi. Niestety mój mały mężczyzna skończył już 3 lata wiec będę sie chyba musiała przerzucić na samochody, które są ostatnio jego konikiem. Przypuszczam jednak, że kolekcja misiów mimo to będzie się od czasu do czasu powiększała :)
Poniżej misie wyhaftowane wcześniej.
Chciałam jeszcze podziękować za miłe powitanie i komentarze, które znalazłam pod wcześniejszymi postami.
Pozdrawiam i zapraszam do zaglądania.
sobota, 2 stycznia 2010
Świątecznie
Co prawda o Świętach zaczynamy już powoli zapominać ale chciałam pokazać kilka ozdób choinkowych oraz kartek świątecznych, które zrobiłam w tym roku.





A takie ozdoby robiłam w zeszłym roku. Kojarzą mi się one z dzieciństwem ponieważ jako mała dziewczynka robiłam takie ozdoby z moją Babcią. Teraz są większe możliwości bo i koralików jest duży wybór i folia samoprzylepna jest. Wtedy, a były to lata osiemdziesiąte i początek dziewięćdziesiątych, o koraliki było bardzo trudno a zamiast folii samoprzylepnej przez cały rok zbierałam staniole z czekolad :)

piątek, 1 stycznia 2010
Wpis nr 1
Zbierałam się od kilku miesiecy do założenia bloga ale zawsze miałam jakieś wątpliwości. Właściwie nadal je mam ale postanowiłam spróbować.
Mój blog będzie z kategorii "robótki ręczne" bo właściwie takie jest moje hobby. W moim przypadku jest to jednak bardzo szerokie pojęcie bo właściwie nie zajmuję się niczym konkretnym. Trochę krzyżykuję, szyję, szydełkuję, bawię sie koralikami. Zdarzyło mi sie zrobić jakieś kartki. Jeszcze więcej mogłabym wymienić w kategorii "czego chcę jeszcze spróbować".
Tak więc oficjalnie rozpoczynam działalność i zapraszam wszystkich do zaglądania.
Od razu zapisałam się na walentynkową wymianę u Uli. jest to moja pierwsza wymiana i jestem bardzo podekscytowana.
Mój blog będzie z kategorii "robótki ręczne" bo właściwie takie jest moje hobby. W moim przypadku jest to jednak bardzo szerokie pojęcie bo właściwie nie zajmuję się niczym konkretnym. Trochę krzyżykuję, szyję, szydełkuję, bawię sie koralikami. Zdarzyło mi sie zrobić jakieś kartki. Jeszcze więcej mogłabym wymienić w kategorii "czego chcę jeszcze spróbować".
Tak więc oficjalnie rozpoczynam działalność i zapraszam wszystkich do zaglądania.
Od razu zapisałam się na walentynkową wymianę u Uli. jest to moja pierwsza wymiana i jestem bardzo podekscytowana.
Subskrybuj:
Posty (Atom)