czwartek, 4 lutego 2010
Co porabiam
Pokażę teraz coś nad czym ostatnio pracuję. Jest to obiecany mojemu synkowi samochód. Wpadło mi ostatnio w ręce kilka numerów Haftów Polskich. Szczerze powiem, ze nie przepadam za większością publikowanych tam wzorów. Zdarzają się jednak ciekawe. Trzeba też przyznać, że zaprezentowane tam wzory są bardzo czytelne. Tak wiec jak tylko zobaczyłam ten wzór od razu zdecydowałam się na jego wyhaftowanie.
A teraz samochód, o którym wspominałam jakiś czas temu. Ten, którego nie mogę skończyć. Już tak niewiele zostało... Ale tak strasznie nagmatwałam z tymi kolorami mulin i z firmami, że omijam go szerokim łukiem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
To co chłopcy lubią najbardziej :)
OdpowiedzUsuńSuper bryki! ;)
Tak niewiele zostało do wykończenia, szkoda odkładać tę pracę...Trzymam kciuki żeby Ci się udało skończyć :)
Łał! I to jest to! superanckie!
OdpowiedzUsuńSerdeczności
Ulcia z Myszulowa
Ulcia- dziękuję za miły komentarz. Cieszę się, ze wpisałaś skąd jesteś bo jak chciałam sprawdzić to nic mi nie chciało pokazać a to dlatego, że Ty z bloxa :)
OdpowiedzUsuńDorotko, dziękuję za trzymanie kciuków. Będzie to na pewno motywacją do skończenia (wreszcie)tego obrazka.