na wyzwanie nr 4 scrap.com.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających
wtorek, 22 lutego 2011
piątek, 18 lutego 2011
Zawieszka marcowa, album wędrujący po domu i wyróżnienie
Zawieszka marcowa - needleroll - wyhaftowana wg projektu Hohli. Jak tylko zobaczyłam ten projekt u Oli postanowiłam go wyhaftować. I nawet mi się udało zrobić to niewiele później niż dziewczynom biorącym udział w SAL-u. Sukces!! :)
Mój styczniowy wpis do albumu wędrującego po domu. Taką zabawę w tworzenie własnego albumu zaproponowała na forum scrappasion Asica.P. Zapisałam się gdyż uczestnictwo w takiej zabawie będzie dla mnie najlepszą mobilizacją aby wreszcie zacząć jakieś działania w temacie wymarzonych albumów. Założenie mam takie, że w albumie tym będą użyte chlapania, przedarcia, nierówne przeszycia itp, czyli wszystko to, czego dotychczas nie używałam. Bo ja bardziej tak matematycznie podchodzę do swoich prac. Musi być równo przycięte, przeszyte...
Wpis przedstawia moich mężczyzn podczas składania mebli. Kuba i Adaś pomimo iż byli chorzy koniecznie chcieli pomagać :) I właściwie nie wiadomo który z nich miał więcej frajdy - Kuba, któremu tata pozwolił wkładać jakieś śrubki czy Adam, który mógł się wspinać po kartonach z meblami.
I jeszcze zbliżenie na moją nową zabawkę czyli crackle accent.
Jestem prawie z siebie zadowolona jeśli chodzi o ten wpis. Bo są elementy recyklingowe czyli karton z pudełek po meblach i są kawałki dartego papieru. Tylko jak skończyłam robić ten wpis to dopiero zauważyłam, że zdjęcia są tak jakoś od linijki przyklejane. Ale cóż, na początek wystarczy taka umiarkowana ilość szaleństwa ;)
I na koniec jeszcze bardzo przyjemna dla mnie sprawa czyli wyróżnienie od adzi1313.
Bardzo za nie dziękuję i bardzo jestem z niego dumna bo jak osoba, która tak ślicznie haftuje przyznaje wyróżnienie to chyba coś znaczy :))) Chciałabym je przekazać wszystkim, których blogi odwiedzam.
Dziękuję również za wszystkie komentarze i odwiedziny.
Wpis przedstawia moich mężczyzn podczas składania mebli. Kuba i Adaś pomimo iż byli chorzy koniecznie chcieli pomagać :) I właściwie nie wiadomo który z nich miał więcej frajdy - Kuba, któremu tata pozwolił wkładać jakieś śrubki czy Adam, który mógł się wspinać po kartonach z meblami.
I jeszcze zbliżenie na moją nową zabawkę czyli crackle accent.
Jestem prawie z siebie zadowolona jeśli chodzi o ten wpis. Bo są elementy recyklingowe czyli karton z pudełek po meblach i są kawałki dartego papieru. Tylko jak skończyłam robić ten wpis to dopiero zauważyłam, że zdjęcia są tak jakoś od linijki przyklejane. Ale cóż, na początek wystarczy taka umiarkowana ilość szaleństwa ;)
I na koniec jeszcze bardzo przyjemna dla mnie sprawa czyli wyróżnienie od adzi1313.
Bardzo za nie dziękuję i bardzo jestem z niego dumna bo jak osoba, która tak ślicznie haftuje przyznaje wyróżnienie to chyba coś znaczy :))) Chciałabym je przekazać wszystkim, których blogi odwiedzam.
Dziękuję również za wszystkie komentarze i odwiedziny.
piątek, 11 lutego 2011
Zawieszka lutowa i wyróżnienia
Zaczął się luty więc czas pokazać zawieszkę na ten miesiąc. Była gotowa już dużo wcześniej ale brała udział w konkursie organizowanym przez Kaprys więc nie mogłam jej pokazać. Zajęła 3 miejsce!!! A konkurencja była duża.
A wiec bez dalszych wywodów...
tak wyglądała przed zszyciem
a to już gotowy dzwoneczek
widok z góry
widok z dołu
Kolory pasujące do ścian pokoju, w którym obecnie będzie wisieć.
Wszystkim głosującym na mój dzwoneczek oraz organizatorce zabawy bardzo serdecznie dziękuję.
W dzisiejszym poście chciałam się również pochwalić wyróżnieniami, które przyznały mi Edytka z Dysiakowa oraz Selennea z Arteemid.
Dziewczyny, bardzo serdecznie Wam dziękuję za wyróżnienia a przede wszystkim za to, że mnie odwiedzacie. Wyróżnienie postaram się pozostawić w postaci komentarzy w moich ulubionych blogach.
Dziękuję również za wszystkie komentarze, które mi zostawiacie.
A wiec bez dalszych wywodów...
tak wyglądała przed zszyciem
a to już gotowy dzwoneczek
widok z góry
widok z dołu
Kolory pasujące do ścian pokoju, w którym obecnie będzie wisieć.
Wszystkim głosującym na mój dzwoneczek oraz organizatorce zabawy bardzo serdecznie dziękuję.
W dzisiejszym poście chciałam się również pochwalić wyróżnieniami, które przyznały mi Edytka z Dysiakowa oraz Selennea z Arteemid.
Dziewczyny, bardzo serdecznie Wam dziękuję za wyróżnienia a przede wszystkim za to, że mnie odwiedzacie. Wyróżnienie postaram się pozostawić w postaci komentarzy w moich ulubionych blogach.
Dziękuję również za wszystkie komentarze, które mi zostawiacie.
czwartek, 3 lutego 2011
Styczniowe biscornu i wyróżnienie
Oglądając zdjęcia choinek na blogach na wielu z nich widziałam haftowane zawieszki, I pozazdrościłam. Ja też tak chcę.
Dlatego podjęłam postanowienie noworoczne. W każdym miesiącu wyhaftuję minimum jedną zawieszkę. Tym sposobem w grudniu będę miała minimum 12 a to już całkiem niezła ilość :)
Na pierwszy ogień poszedł jeden ze wzorów, które jakiś czas temu znalazłam w internecie i który ogromnie mi się spodobał. Wersja oryginalna była haftowana białą nitką. Ja jednak zmieniłam ją na srebrną.
A oto efekt końcowy.
I to by było na tyle jeśli chodzi o prace styczniowe bo zapomniałam we wcześniejszym poście wspomnieć, że oprócz rodzinnego chorowania to miałam jeszcze remont salonu ( o ile 17 metrowy pokój w bloku wypada tak nazwać ;) połączony ze zmianą mebli, wiec wszystkie rzeczy robótkowe mam poupychane w różnych miejscach i muszę dopiero zrobić z tym porządek.
Mogę jednak zdradzić, ze zawieszka lutowa jest już prawie gotowa i jeśli zdążę to zgłoszę ją na konkurs w Kapryśnych Inspiracjach.
I na koniec jeszcze coś miłego. Alexls przyznała mi wyróżnienie.
Oli bardzo serdecznie dziękuję przede wszystkim za wszystkie wizyty i komentarze, które mi pozostawia a wyróżnienie chciałam przekazać dwóm osobom. Za to, że mogę zawsze liczyć na to, że podzielą się ze mną swoją wiedzą. Tak więc wyróżnienie wędruje do Dorotki - Mo-mentalnie ja, która bardzo mi pomogła z moim pierwszym albumem i do Elżusi - Haftowane hobby, która pomaga mi z haftami w technice needlepoint.
Dziewczyny jeszcze raz bardzo dziekuję.
A wszystkim dziekuję za odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam serdecznie
Dlatego podjęłam postanowienie noworoczne. W każdym miesiącu wyhaftuję minimum jedną zawieszkę. Tym sposobem w grudniu będę miała minimum 12 a to już całkiem niezła ilość :)
Na pierwszy ogień poszedł jeden ze wzorów, które jakiś czas temu znalazłam w internecie i który ogromnie mi się spodobał. Wersja oryginalna była haftowana białą nitką. Ja jednak zmieniłam ją na srebrną.
A oto efekt końcowy.
I to by było na tyle jeśli chodzi o prace styczniowe bo zapomniałam we wcześniejszym poście wspomnieć, że oprócz rodzinnego chorowania to miałam jeszcze remont salonu ( o ile 17 metrowy pokój w bloku wypada tak nazwać ;) połączony ze zmianą mebli, wiec wszystkie rzeczy robótkowe mam poupychane w różnych miejscach i muszę dopiero zrobić z tym porządek.
Mogę jednak zdradzić, ze zawieszka lutowa jest już prawie gotowa i jeśli zdążę to zgłoszę ją na konkurs w Kapryśnych Inspiracjach.
I na koniec jeszcze coś miłego. Alexls przyznała mi wyróżnienie.
Oli bardzo serdecznie dziękuję przede wszystkim za wszystkie wizyty i komentarze, które mi pozostawia a wyróżnienie chciałam przekazać dwóm osobom. Za to, że mogę zawsze liczyć na to, że podzielą się ze mną swoją wiedzą. Tak więc wyróżnienie wędruje do Dorotki - Mo-mentalnie ja, która bardzo mi pomogła z moim pierwszym albumem i do Elżusi - Haftowane hobby, która pomaga mi z haftami w technice needlepoint.
Dziewczyny jeszcze raz bardzo dziekuję.
A wszystkim dziekuję za odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam serdecznie
środa, 26 stycznia 2011
Perłowy prezent
Takie oto cudne kolczyki dotarły do mnie w ostatnich dniach od Edytki z Dysiakowa.
Edytka postanowiła zrobić prezent swoim obserwatorom i tym sposobem kolczyki trafiły do mnie. Zawsze trochę się bałam pereł bo wydawały mi się bardzo poważne. Te kolczyki są jednak bardzo kobiece i delikatne. Zresztą sami zobaczcie.
A jeśli ktoś miałby na takie ochotę to w Dysiakowie do 8 lutego trwa candy.
A u mnie robótkowo mało się dzieje bo od ponad tygodnika mam w domu szpital. Niedługo w chusteczki higieniczne zacznę się zaopatrywać w hurtowni.
Pozdrawiam wszystkich
Edytka postanowiła zrobić prezent swoim obserwatorom i tym sposobem kolczyki trafiły do mnie. Zawsze trochę się bałam pereł bo wydawały mi się bardzo poważne. Te kolczyki są jednak bardzo kobiece i delikatne. Zresztą sami zobaczcie.
A jeśli ktoś miałby na takie ochotę to w Dysiakowie do 8 lutego trwa candy.
A u mnie robótkowo mało się dzieje bo od ponad tygodnika mam w domu szpital. Niedługo w chusteczki higieniczne zacznę się zaopatrywać w hurtowni.
Pozdrawiam wszystkich
środa, 19 stycznia 2011
Podsumowanie wymianki serduszkowej
Właściwie to jeszcze jedna rzecz została mi do pokazania i będę mogła zamknąć rok 2010.
Są to serduszka, które dostałam i te które wykonałam na wymianę w Szufladzie.
Dla mnie śliczne serduszka przygotowywała rossali. Kolory nie są przypadkowe ponieważ mailowo wymieniłyśmy się sugestiami :)
I muszę Wam zdradzić, że one pachną!
Dodatkowo w przesyłce od rossali znalazłam takie oto cuda.
A tak wygląda serduszko, które ja przygotowałam dla rossali. Ozdobione jest taśmą pasmanteryjną i własnoręcznie ukręconymi różyczkami.
Dziękuję za pochwały dla moich zdolności krawieckich :))
Muszę przyznać, że również jestem zadowolona z efektu. No tak po prawdzie to odszycie kołnierza od wewnątrz trochę się nie zgrało ale tak to jest jak się kroi z dwóch wykrojów (na kurtkę i kamizelkę) bo nie wiadomo dlaczego w burdzie nie było gotowego wykroju na kurtkę strażacką ;)
Pozdrawiam serdecznie
Są to serduszka, które dostałam i te które wykonałam na wymianę w Szufladzie.
Dla mnie śliczne serduszka przygotowywała rossali. Kolory nie są przypadkowe ponieważ mailowo wymieniłyśmy się sugestiami :)
I muszę Wam zdradzić, że one pachną!
Dodatkowo w przesyłce od rossali znalazłam takie oto cuda.
A tak wygląda serduszko, które ja przygotowałam dla rossali. Ozdobione jest taśmą pasmanteryjną i własnoręcznie ukręconymi różyczkami.
Dziękuję za pochwały dla moich zdolności krawieckich :))
Muszę przyznać, że również jestem zadowolona z efektu. No tak po prawdzie to odszycie kołnierza od wewnątrz trochę się nie zgrało ale tak to jest jak się kroi z dwóch wykrojów (na kurtkę i kamizelkę) bo nie wiadomo dlaczego w burdzie nie było gotowego wykroju na kurtkę strażacką ;)
Pozdrawiam serdecznie
niedziela, 16 stycznia 2011
Strażak Kuba
- 1,5 m czarnego materiału - 18 zł
(z naddatkiem bo niezbyt znam się na kroju więc żeby na poprawki starczyło :)
- kamizelka odblaskowa - 7 zł
- czarny zamek - 3 zł
- kask i toporek - 15 zł
razem 43 zł
Radość Kuby, że pójdzie na bal w przedszkolu w wymarzonym stroju - bezcenna.
Radość mamusi, że podołała również :)))
Dziękuję za wszystkie cudowne komentarze dla mojego albumu. Dzięki nim mam trochę więcej odwagi żeby spróbować po raz kolejny :)
(z naddatkiem bo niezbyt znam się na kroju więc żeby na poprawki starczyło :)
- kamizelka odblaskowa - 7 zł
- czarny zamek - 3 zł
- kask i toporek - 15 zł
razem 43 zł
Radość Kuby, że pójdzie na bal w przedszkolu w wymarzonym stroju - bezcenna.
Radość mamusi, że podołała również :)))
Dziękuję za wszystkie cudowne komentarze dla mojego albumu. Dzięki nim mam trochę więcej odwagi żeby spróbować po raz kolejny :)
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Album z okazji chrztu
Miał być tytuł "Nic nowego cz.3" bo to, co zaprezentuję powstało jeszcze w Starym Roku.
Ale nie będzie. Bo jest to mój pierwszy duży album więc niewątpliwie dla mnie nowość :)
Robiony specjalnie dla chrześnicy mojego męża. I cóż, generalnie jestem z niego zadowolona. No nawet bardzo :) Co prawda nie udało mi się uniknąć błędów jednak teraz wiem na co w przyszłości mam zwrócić uwagę.
Rozmiar albumu 20 x 26 cm.
W roli głównej m.in. papiery ILS i ćwieki ze scrap.com
Szczególnie chciałam podziękować Dorotce z Mo-mentalnie ja, która udzieliła mi wielu cennych wskazówek dotyczących albumów. Dziękuję :*
Pozdrawiam serdecznie
Ale nie będzie. Bo jest to mój pierwszy duży album więc niewątpliwie dla mnie nowość :)
Robiony specjalnie dla chrześnicy mojego męża. I cóż, generalnie jestem z niego zadowolona. No nawet bardzo :) Co prawda nie udało mi się uniknąć błędów jednak teraz wiem na co w przyszłości mam zwrócić uwagę.
Rozmiar albumu 20 x 26 cm.
W roli głównej m.in. papiery ILS i ćwieki ze scrap.com
Szczególnie chciałam podziękować Dorotce z Mo-mentalnie ja, która udzieliła mi wielu cennych wskazówek dotyczących albumów. Dziękuję :*
Pozdrawiam serdecznie
środa, 5 stycznia 2011
Nic nowego cz.2 - czyli podsumowanie dwóch wymianek
Pod koniec zeszłego roku miałam przyjemność uczestniczyć w dwóch prywatnych wymiankach.
Pierwsza z nich to wymianka z Janolą.W jej wyniku zostałam właścicielką samych wspaniałości:
kompletu biżuterii frywolitkowej
śnieżynki
oraz aniołka.
Ja przygotowałam dla Oli kosmetyczkę. A właściwie nawet dwie :)
A to dlatego, że haftując pierwszy haft pomyliłam się w liczeniu. Tak mnie to zdenerwowało, że zaczęłam haftować drugi - taki sam tylko na innej kanwie i inną muliną. Jak go skończyłam okazało się, ze pierwszy haft nie wymaga znowu takich strasznych poprawek i szybko udało mi się go dokończyć. A uszycie kosmetyczek to już "rach ciach" :)
Druga wymianka to wymianka z Amalią. Wspomniałam jej kiedyś, że marzy mi się posiadanie ozdobionego dekupażowo pudełka na klucze i że bardzo pobają mi się hafty richelieu. I patrzcie jakie wspaniałości wkrótce do mnie trafiły.
Pudełko w różyczki, które przeznaczyłam do przechowywania bieżących robótek, dwie bransoletki
oraz haftowana serwetka.
Pozdrawiam serdecznie
Pierwsza z nich to wymianka z Janolą.W jej wyniku zostałam właścicielką samych wspaniałości:
kompletu biżuterii frywolitkowej
śnieżynki
oraz aniołka.
Ja przygotowałam dla Oli kosmetyczkę. A właściwie nawet dwie :)
A to dlatego, że haftując pierwszy haft pomyliłam się w liczeniu. Tak mnie to zdenerwowało, że zaczęłam haftować drugi - taki sam tylko na innej kanwie i inną muliną. Jak go skończyłam okazało się, ze pierwszy haft nie wymaga znowu takich strasznych poprawek i szybko udało mi się go dokończyć. A uszycie kosmetyczek to już "rach ciach" :)
Druga wymianka to wymianka z Amalią. Wspomniałam jej kiedyś, że marzy mi się posiadanie ozdobionego dekupażowo pudełka na klucze i że bardzo pobają mi się hafty richelieu. I patrzcie jakie wspaniałości wkrótce do mnie trafiły.
Pudełko w różyczki, które przeznaczyłam do przechowywania bieżących robótek, dwie bransoletki
oraz haftowana serwetka.
Na prezent ode mnie Amalia musiała nieco poczekać ale udało mi się na szczęście zdążyć przed Świętami.
poniedziałek, 3 stycznia 2011
Nic nowego cz.1
Witam wszystkich w Nowym Roku.
Zgodnie z tytułem posta nie pokażę na razie nic nowego. Będą natomiast zaległości. Zeszłoroczne.
Na pierwszy rzut pójdą królisie. Dwa - na specjalne zamówienie dla dwóch dziewczynek.
Troszkę miałam "stracha" czy się spodobają bo jak wiadomo małe dziewczynki wiedzą czego chcą. Ale na szczęście królisie przypadły do gustu nowym właścicielkom. Sekretną sesję zdjęciową z ich udziałem możecie zobaczyć u Edytki w Dysiakowie.
A przy okazji - dokładnie 1 stycznia rozpoczął się drugi rok mojego blogowania. Pragnę podziękować wszystkim sympatykom mojego bloga za odwiedziny i za komentarze, które pozostawiacie. Są one dla mnie ogromnie miłą motywacją do dalszych działań.
Pozdrawiam serdecznie
Zgodnie z tytułem posta nie pokażę na razie nic nowego. Będą natomiast zaległości. Zeszłoroczne.
Na pierwszy rzut pójdą królisie. Dwa - na specjalne zamówienie dla dwóch dziewczynek.
Troszkę miałam "stracha" czy się spodobają bo jak wiadomo małe dziewczynki wiedzą czego chcą. Ale na szczęście królisie przypadły do gustu nowym właścicielkom. Sekretną sesję zdjęciową z ich udziałem możecie zobaczyć u Edytki w Dysiakowie.
A przy okazji - dokładnie 1 stycznia rozpoczął się drugi rok mojego blogowania. Pragnę podziękować wszystkim sympatykom mojego bloga za odwiedziny i za komentarze, które pozostawiacie. Są one dla mnie ogromnie miłą motywacją do dalszych działań.
Pozdrawiam serdecznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)

