niedziela, 13 maja 2012

Prosta kartka

Pisałam Wam niedawno, że dzięki wygranej w kwietniowym wyzwaniu w Kreatywnym Zakątku zostałam zaproszona do bycia gościnną projektantką w maju.
Tytuł majowego wyzwania to "W majową noc".
A oto moja praca na to wyzwanie i kilka słów o rozterkach podczas jej powstawania i "informacji technicznych".

Muszę przyznać, że po przeczytaniu wytycznych majowego wyzwania stwierdziłam, że mam nie lada problem. Oczyma wyobraźni widziałam moją pracę w kolorach granatu i srebra. Po przeglądnięciu wszystkich moich papierów do scrapbookingu okazało się jednak, że żaden nie pasuje do mojej koncepcji. I wtedy przypomniałam sobie o papierach kupionych dawno temu w sklepie papierniczym. Miały idealne kolory: granatowy i srebrny. I tak powstała bardzo prosta kartka. Jej bazę stanowi granatowy kartko lekko błyszczący. Aby tło jeszcze lepiej oddawało charakter srebrzystobiałej nocy karton spryskałam Glimmer mistem w kolorze "Granite" niestety nie udało mi się pokazać tego połysku na zdjęciach. Na nim odbiłam ptaka siedzącego na gałęzi pochodzącego z zestawu stempli Tima Holtza, którego ozdobiłam za pomocą embossingu na gorąco srebrnym pudrem. Do tego jeszcze kilka kwiatów wyciętych przy pomocy wykrojników Joy, napis i gotowe.


 Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 6 maja 2012

Zakładka

Dziś będzie króciutko.
Mój drugi haft na lnie. Tym razem użyłam lnu w kolorze naturalnym, bardzo sztywnego. Uroczy wzorek znalazłam tu. I tak powstała zakładka. Chwościk wg kursu Alexls.



Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam

wtorek, 1 maja 2012

Dla odmiany trochę twórczości z papieru

Na początek chciałam pokazać Wam moje pierwsze pudełko exploding-box. Widziałam je na wielu blogach scrapowych, podobało mi się ale nie miałam odwagi spróbować Aż do soboty. A to dlatego, że miałam super motywację. W sobotę odbyło się bowiem u Gizmo, w pracowni Kamaftut, wspaniałe i niezwykle twórcze spotkanie scrapowe. Foto relację ze spotkania możecie obejrzeć u Arte Banale.
A oto i moje pudełeczko. Powstało z papierów Galerii Papieru na gotowej bazie ze Scrapińca.




Jakiś czas temu wykonałam wpis do albumu "Coś optymistycznego". Głowiłam się nad nim, kombinowałam, przypominałam sobie różne optymistyczne piosenki... aż w końcu stanęło na wpisie o moich chłopcach. Bo cóż może być bardziej optymistycznego niż dwulatek, który przychodzi średnio pięćdziesiąt razy dziennie i każe się "pulić" i prawie sześciolatek, który obiecuje zająć się bratem gdy mama jest zmęczona i kilka razy dziennie powtarza, że kocha mamusię :)
Wykorzystałam papiery Crafhouse. Super się na nich pracuje.



A na koniec radosna dla mnie informacja. Biscornu, które pokazywałam w poprzednim poście było jedną ze zwycięskich prac w wyzwaniu w Kreatywnym Zakątku i w nagrodę zostałam zaproszona do zostania gościnną projektantką maja :)
Dziękuję również za wszystkie wspaniałe komentarze pod poprzednim postem. Potraficie fantastycznie zmobilizować do dalszego tworzenia :*

wtorek, 24 kwietnia 2012

LENię się

Od jakiegoś czasu podglądałam na blogach dziewczyn haftujących ich poczynania z lnem. Podglądałam, wzdychałam i wreszcie postanowiłam sama spróbować. Zakupiłam len 32cT i przystąpiłam do haftowania. Na pierwszy ogień poszedł kolejny wzorek Faby Reilly.
A oto co wyszło z mojej próby.


 I zbliżenia




Nieskromnie powiem, że jestem zachwycona. Zarówno samym biscornu jak i pracą z lnem.
Swoją pracę zgłaszam rzutem na taśmę na wyzwanie 8 w Kreatywnym Zakątku (jest kwiat, motyl i kolor żółty).

I na koniec zapisałam się na candy w Galerii Papieru.
A na blogu u Marzeny za wyrażenie opinii na temat jej prac oraz przekazanie sugestii można wygrać wykonywaną przez nią biżuterię.

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 22 kwietnia 2012

Małopolanki i TUSAL

W sobotę odbyło się w Krakowie pierwsze spotkanie Małopolanek. Ale się nagadałam, naoglądałam, najadłam pysznych wypieków... i nawet starczyło czasu na naukę podstaw makramy szydełkowej i frywolitki.
Fotorelację ze spotkania znajdziecie tu.
W ramach spotkania odbyła się wymianka. W jej wyniku zostałam właścicielką cudnej serwety zrobionej na drutach przez EDI.ES czyli Dzianą Babę. Bardzo się ucieszyłam bo mimo, iż sama znam podstawy drutowania to kompletnie nie miałam pojęcia jak takie serwetki się robi i jak wyglądają.  Tak oto serweta prezentuje się na mojej ławie.


Z Małopolankami związana jest jeszcze jedna sprawa. Jakiś czas temu na blogu dziewczyny zorganizowały konkurs na ozdobę świąteczną. Ponieważ moja ozdoba zajęła miejsce w pierwszej dziesiątce zostałam nagrodzona. Nagrodę dla mnie przygotowywała Janola. Zostałam właścicielką uroczego zamkowego wisiora.


Dodatkowo Ola zadbała o moje podniebienie przysyłając mi kilka herbatek, kawkę i czekoladkę. A to wszystko zostało zapakowane w woreczek ozdobiony makramą szydełkową. 

Oli to ja już dziękowałam prywatnie ale zrobię to jeszcze publicznie. Bo jej niespodzianka sprawiła mi ogromną przyjemność. Prace na jej blogu podziwiałam już od dawna i od dawna miałam na nie chrapkę a tu proszę, takie szczęście.
Na koniec jeszcze TUSAL-owy słoiczek. Troszkę nitek przybyło.

Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Wreszcie pocięłam i ja...

Ostatnio, jak można zauważyć na blogu, scrapowanie zeszło u mnie na dalszy plan. Zamiast tego macham igłą.
Ale jak tylko w zeszłym tygodniu dostałam zamówienie z kolekcją (bądź co bądź już nie nową) Dreamer 7 Dots Studio nie mogłam przejść obojętnie. Tym bardziej, że przy okazji zaopatrzyłam się w dwa całkiem ładnie pasujące Glimmer Misty.
A jak jeszcze zobaczyłam mapkę na blogu Scrap Map to przepadłam zupełnie.
I tak oto powstała taka karteczka.Nieskromnie powiem, że zadowolona jestem jak rzadko :)


Na zdjęciu kartka z lewej strony wygląda trochę krzywo ale zapewniam, że to tylko kiepskie umiejętności fotografa :P

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze.

Prz okazji wiadomość dla kraftujących osób  z Małopolski. Powstał blog Małopolanki Tworzą. W najbliższą sobotę spotkanie przy kawce w Krakowie :)

środa, 11 kwietnia 2012

Mój pierwszy haft

Witam wszystkich poświątecznie. Najpierw chciałam podziękować wszystkim osobom za złożone życzenia świąteczne. Było mi bardzo miło jak czytałam te wszystkie miłe słowa.
Mnie niestety nie udało się zrewanżować. Praktycznie przez całe święta miałam problemy z dostępem do internetu. Chyba będę musiała zadzwonić do dostawcy bo ostatnio coraz częściej się to zdarza.

Kilka z Was pytało mnie o haft, który posłużył za ilustrację do moich życzeń.
Jest to serwetka, którą wyhaftowałam kilka lat temu i jednocześnie mój pierwszy haft krzyżykowy.
I moje jedyne tak "wielkie" dzieło. Powstawało głównie na trasie Tarnów-Łódź-Tarnów, którą musiałam pokonać w sumie kilkanaście razy gdy robiłam studia podyplomowe. A że ja bardzo nie lubię się nudzić czas w autobusie i w pociągu poświęcałam na stawianie krzyżyków. I bardzo mnie wciągnęło :)

Ale dosyć gadania czas na prezentację.



Pozdrawiam serdecznie

sobota, 7 kwietnia 2012

sobota, 31 marca 2012

Twórczy weekend

Sobota, tydzień do świąt a ja zamiast sprzątać rozłożyłam skrapowy majdan. Ale wiecie jak to jest: czasami człowiek musi inaczej się udusi :D
Efektem tego są kolejne kartki świąteczne.





Karteczki zgłaszam na wyzwanie nr 39 Lemonade bo użyłam ich cudownego stempelka pisanki. Co do materiałów to rządzi Galeria Papieru, użyte tusze to Latarnia Morska ze scrap.com.

Tytuł tego posta nie jest przypadkowy. Już od jakiegoś czasu miałam ochotę przyłączyć się do zabawy organizowanej przez Titanię. Tytuł tej zabawy to właśnie Twórczy Weekend i właśnie trwa jej 33 odcinek.

Zapisałam się na candy u Madzik. Ostatnia szansa bo zapisy trwają do dziś.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Jest mi bardzo miło, że spodobały Wam się moje hafty.

środa, 28 marca 2012

Post głównie hafciarski

Strasznie nudno się zrobiło u mnie ostatnio. Tylko wędrasie i wędrasie... :)
Dlatego dzisiaj dla odmiany pokażę moje ostatnie prace hafciarskie.

Jakiś czas temu pisałam o SAL-u wielkonacnym na który się zapisałam. Jest to moja pierwsza tego typu zabawa. Zapisując się nie miałam żadnego pomysłu na wykorzystanie tego haftu. Wiedziałam tylko, że wybrany wzór bardzo mi się podoba. I jak tak sobie powoli haftowałam swoje jajko skończyła już Haftyśka. I to było olśnienie" ja też chcę coś takiego!"
I oto mam. "Wafelek" jajeczny :D



Haftowałam na kanwie 20, muliną DMC.
Z drugiej strony wykończony jest pomarańczowym filcem.
Pisankę zgłosiłam na konkurs u Małopolanek. Zapraszam do oglądania i oczywiście do głosowania.

To jednak nie koniec haftów na dziś.
Drugi haft, który chciałam pokazać powstał w ramach realizacji mojego ZESZŁOROCZNEGO projektu - 1 hafcik na miesiąc. To jest haft grudniowy... A wiadomo, że w grudniu są święta.  Powstała więc skarpeta wg projektu Hohli. Akurat się przyda, przecież za 9 miesięcy będą znowu święta ;P
Miałam trochę problemów z jej wykończeniem, pozostałością jest ogonek w górnej części. Ale ogólnie jestem zadowolona. Tylko skąd mi przyszło do głowy takie zestawienie kolorów...? do dzisiaj tego nie wiem.



A na koniec pierwsza i jak na razie jedyna kartka wielkanocna. Mam nadzieję, że będzie więcej. No i że poczta się spisze...


Pozdrawiam wszystkich